Kino oznacza w języku hawajskim ciało, a Mana oznacza siłę życiową energię, moc. KinoMana łączy techniki pracy z ciałem (m.in. masaż, taniec), które umożliwiają przywrócenie naturalnej równowagi i dobrostanu psychofizycznego.

Masaż Lomi Lomi Nui

Lomi Lomi Nui jest to sztuka pracy z ciałem wywodząca się z Hawajów, szeroko uznana za jedną z najbardziej skutecznych, w holistycznym wspomaganiu procesów rewitalizacji człowieka.

Źródłem większości problemów ze zdrowiem jest przewlekły stres, objawiający się w naszym ciele jako napięcia. Dotyk „Lomi Lomi” oddziałuje na nas wielowymiarowo. Na płaszczyźnie fizycznej, poprzez uwolnienie emocji uwięzionych w ciele w postaci napięć, wprowadza nas w stan intensywnego, błogiego odprężenia, a wraz z rozluźnieniem fizycznym przychodzi głębokie oczyszczenie przestrzeni mentalnej. „Nui” oznacza „najwyższy”, a w tym konkretnym przypadku odnosi się do masażu świątynnego, ceremonialnego, który pierwotnie zarezerwowany był tylko dla osób szczególnie usytuowanych i tylko w pewnym istotnych okolicznościach, jak podjęcie ważnych decyzji życiowych.

Dziś również nawiązuje się do tej tradycji, gdyż masaż nadal odbywa się w formie ceremonii. Obejmuje on całe ciało poza strefami intymnymi, wykonuje się go przedramionami oraz dłońmi przy użyciu oleju, olejków eterycznych i przy dźwiękach relaksacyjnej muzyki. Cechą wyróżniającą Lomi Lomi Nui są długie, płynne ruchy wraz z elementami rozciągania stawów. Metoda pracy z ciałem przypomina taniec, który wykonywany jest w celu wzmocnienia przepływu energii przez ciało, wprowadzając je w jeszcze głębszy stan ukojenia.

Sekretem dotyku Lomi Lomi, jest podejście do osoby przyjmującej masaż z intencją okazania najwyższego szacunku wobec jej ciała, będącego świątynią duszy oraz czuły i uważny dotyk.

Efekty masażu Lomi Lomi Nui:

  • wprowadzenie stanu błogiego relaksu psycho-fizycznego
  • rozluźnienie tkanek i poprawa ruchomości stawów
  • usprawnienie przepływu energii płynącej przez ciało
  • zainicjowanie naturalnych procesów samo uzdrawiania
  • pobudzenie przepływu płynów ustrojowych ciała, oczyszczenie krwii, limfy, wspomaganie usuwania toksyn z organizmu
  • uwalnianie pamięci mięśniowej i niekorzystnych wzorców ruchowo-mentalnych

O mnie

Piotr Górnicki, masażysta Lomi Lomi Nui w linii  Abrahama Kawai’i, uczestnik kursów prowadzonych przez  certyfikowanych nauczycieli Aloha International, absolwent  warszawskiej AWF. Współzałożyciel Fundacji Stań się Zmianą.

Szczegóły i zapisy

Tel.: 509 281 513

@: kinomanalomi@gmail.com

FB: facebook.com/PiotrLomi

 

Doświadczenia uczestników

  • Justyna Krupa

    Sam masaż jest przyjemny i rozluźniający, w przypadku napiętych mięśni, może być bolesny, ale to przyjemny ból uwolnienia po którym czujesz już tylko ulgę i odprężenie.

    W pełnym poczuciu bezpieczeństwa i otwartości oddałam się w ręce Piotra. Jego wiedza, pasja i intuicja pomogły dotrzeć do głębokich blokad i uczuć ukrytych w głębokich warstwach ciała, oczyszczanie organizmu nastąpiło już podczas masażu.

    Otworzyłam się i przyszło najlepsze i najpiękniejsze.

    Trudno ująć słowami to co dzieje się w ciele i umyśle podczas masażu, najlepiej tego doświadczyć samemu.

    Polecam z całego serca, jedno z silniejszych narzędzi jakiego doświadczyłam. Silne w swej delikatności. Duże znaczenie ma tu tez osoba Piotra, który totalna akceptacją, pełnym zrozumieniem i otwartością daje osobie masowanej komfort i poczucie bezpieczeństwa.

  • Monika Dylewska

    Piotra znam już od dawna. Zawsze podchodził z ogromnym zaangażowaniem do wszystkiego, czego zdecydował się podjąć. Długo szukał swojej drogi i w końcu ją odnalazł. Masaż Lomi Lomi pokochał całym sercem- z nie ukrywaną wzajemnością. Gdy masuje przez tego człowieka przepływa niesamowita, anielska wręcz energia i obdarowuje nią osobę masowaną. Otula miłością, bezpieczeństwem, a wszystko dookoła zaciera się. Istna magia.

    Piotr jest osobą o bardzo wysokiej empatii na drugiego człowieka, co ma również duże znaczenie podczas masażu. Potrafi wyczuć czego akurat potrzeba, „słucha” wszystkich sygnałów, a wymiana energii po prostu płynie jak szum morskich fal.

    Samo Lomi Lomi, jest masażem wyjątkowym- na początku trochę może onieśmielające, jednak warto wyjść z własnej strefy komfortu. Sam masaż i to uczucie, które zostaje na długo po nim, jest nie zastąpione.

  • Monika Nguyen Viet

    Miałam przyjemność uczestniczyć w masażu i było to niezwykle relaksujące przeżycie! Serdecznie polecam!

  • Karol Chmielnicki

    Masaż mocno transformacyjny, poruszający bardzo energie w ciele. Wykonany przez człowieka z pasją – Gorąco polecam!

  • Agata Katarzyna Kowalczyk

    Duch Aloha – czym jest? Tego nie wiedziałam ani przed masażem u Piotra, ani po nim. A niewiedza ta okazała się być potężnym kluczem ku Mnie samej.

    „Aloha” – witał się ze mną Piotr, kiedy dzwoniłam ustalać termin naszego spotkania. Uśmiechałam się  na sam dźwięk tego słowa. Bo chociaż z pozoru tak niewiele ze sobą niosło – ja czułam, że niosło ogrom. Nie umiałabym go ogarnąć i wyrazić słowami – ale ten brak umiejętności ogarnięcia był mi najlepszą podpowiedzią: to jest chyba coś niezwykle głębokiego, skoro wymyka się mojej, dziennikarza o bardzo analitycznym umyśle, percepcji.

    Zanurzona w doświadczeniu

    O masażu wiedziałam tyle samo, co o wspomnianym Duchu Aloha – czyli jedno wielkie nic. I to nic było początkiem wszystkiego. Bo gdybym się chociaż uprzednio podkarmiła jednym krótkim opisem czy cudzym doświadczeniem, zamknęłabym się na najlepsze:  na moje własne i autentyczne doświadczenie tego, czym ten masaż jest.

    I teraz to najlepsze następuje: Lomi Lomi jest w moim odczuciu odpowiedzią na wołanie naszej Duszy. I czymkolwiek by to wołanie nie było – doświadczenie masażu pozwoli tej potrzebie wybrzmieć.

    „Doświadczenie” – używam tego słowa bardzo świadomie. Bo tylko o tym mogę i chcę mówić. Teoria i definicja Lomi Lomi są dla mnie nieodkrytym tematem. I czuję, że to stan niewiedzy pozwolił mi się tak głęboko otworzyć na to, co tym masażem odbierałam. Gdzie nie istniał żaden filtr, przez który przepuściłabym to, czego doświadczałam.

    Spokój i jego bezkres

    Czy spokój ma swój kres? Czy ma swoje granice? Doświadczenie Lomi Lomi pozwoliło mi poczuć, czym jest spokoju… bezkres. Zadziała się rzecz w moim odczuciu fenomenalna – będąc w pełni w tu i teraz, w przytomności chwili obecnej, doświadczałam w sobie nieporuszenia. Myśli przypływały, niektóre zostawały ze mną na dłużej – ale całą sobą czułam, że mnie to nie dotyka. Że poziom myśli jest poziomem, któremu się jedynie przyglądam, a nie któremu podlegam.

    Zaufanie

    „Kiedy masuję, zestrajam się z przepływem. I nie ma mnie, nie ma masowanej kobiety czy mężczyzny. Ciało jest dla mnie świętością, poza płcią” – te słowa Piotra dopowiedziały to, co czułam w trakcie masażu. Leżałam otulona jedynie zwiewnym pareo, którego położenie cały czas się zmieniało – w zależności od aktualnie masowanej części  ciała. A czułam w sobie taki komfort, poczucie bezpieczeństwa i zaufania, jakbym była szczelnie odgrodzona od wszelkich zagrażających mi bodźców świata zewnętrznego. Jakbym była otulona jakimś niewidzialnym płaszczem. Nie odbierałam Piotra i jego obecności w ogóle – jakby rzeczywiście był gdzieś poza. Odbierałam tylko siebie – dotykiem, który był dla niego kanałem przepływu energii.

    Stan, którym jesteś

    „Aloha jest dla Hawajczyków nastawieniem – to znacznie więcej niż słowo. To stan ciała, duszy i umysłu, który dostraja do najwyższej formy spełnienia i błogości” – usłyszałam od jednej z bliskich mi osób już po masażu. Gdyby podzieliła się ze mną tą „definicją” przed jego doświadczeniem – nie umiałabym jej w pełni przyjąć. Czy przyjęłam ją po spotkaniu z Lomi Lomi? Nie musiałam. Byłam tym stanem cała. I za to Piotrowi ogromnie dziękuję – za doświadczenie, którego jest wirtuozem.

  • Krzysztof Bański

    Masaż robiony z pasją, oddaniem i od serca. Doskonale usuwa napięcia zarówno na ciele jak i mentalne. Serdecznie polecam!

Odpowiedzi